Aquaria - inne historie

W pią­tym (2/2011) nume­rze Pol­skiego Pisma Ami­go­wego uka­zała się recen­zja gry przy­go­do­wej Aqu­aria wyda­nej przez grupę Bit-Blot. Obec­nie z tym tek­stem można się zapo­znać na por­talu www.ppa.pl
Gra opo­wiada histo­rię pew­nej mor­skiej istoty imie­niem Naija, w któ­rej poczu­cie samot­no­ści wzbu­dziło
chęć odkry­cia swo­jego pocho­dze­nia. Wyru­sza w tym celu w prze­pastne otchła­nie oce­anu. Napo­tyka na swej
dro­dze opu­sto­szałe mia­sta świad­czące o ist­nie­niu daw­nych cywi­li­za­cji oraz dziwne stwory, z któ­rymi będzie musiała się zmie­rzyć.
I choć gra ma swój kli­mat to po skoń­czo­nej grze czuje się lekki nie­do­syt i każdy chciałby wie­dzieć, jak histo­ria poto­czyła się dalej.
Auto­rzy wyszli gra­czom naprze­ciw, pozwa­la­jąc dołą­czać do gry swoje dodatki zwane modami.
Takich modów wyszło naprawdę wiele, jed­nak tylko kilka zasłu­guje na więk­szą uwagę.
Ostrze­gam jed­nak, że cały poniż­szy tekst można ozna­czyć jako „Uwaga – Spo­iler”.

Sequel Mod Chap­ter One

– Mój synu, chciał­bym ci opo­wie­dzieć histo­rię two­jego pocho­dze­nia”. Tak roz­po­czyna się pierw­szy z opi­sa­nych tu dodat­ków. Jest on opo­wie­ścią opo­wie­dzianą przez Li swo­jemu synowi Lucie­nowi po szes­na­stu latach od momentu, gdy Naija zagi­nęła.
Tu małe wyja­śnie­nie: główny wątek gry ma dwa zakoń­cze­nia. Jeśli zna­leź­li­śmy wszyst­kie tak zwane „Lost Memo­ries” zoba­czymy peł­niej­sze zakoń­cze­nie, w któ­rym Mia porywa Naiję.

Wra­ca­jąc jed­nak do histo­rii, Li zanie­po­ko­jony tym, że Naija nie wró­ciła do domu, posta­na­wia ja odszu­kać. Wybiera się w podróż, gdzie zwie­dza nie tylko znane loka­cje, ale rów­nież cał­ko­wi­cie nowe, w tym bar­dzo mocno roz­bu­do­waną „Energy Tem­ple”, gdzie dzieje się główna akcja całej histo­rii.
Główny boha­ter nie potrafi korzy­stać z mocy Pie­śni, a jego jedyną bro­nią jest strze­la­jąca bran­so­leta. Jed­nak korzy­sta­nie z niej nie jest takie pro­ste. Strze­la­jąc trzeba dobrze wymie­rzyć gdyż poci­ski nie są samo­na­pro­wa­dza­jące tak jak to miało miej­sce w głów­nym wątku.

Cala histo­ria nie koń­czy się nie­stety happy endem. Auto­rzy co prawda taki prze­wi­dy­wali jed­nak posta­no­wili zosta­wić sobie furtkę by moc roz­bić histo­rie na kilka czę­ści.
O tym że histo­ria miała być dłuż­sza można się prze­ko­nać prze­glą­da­jąc zawar­tość pli­ków.
Jak do tej pory dostępna jest tylko pierw­sza z nich. Na temat kolej­nych jak na razie nie­wiele wia­domo. Może się kie­dyś ukażą.

W samej grze zmie­niono fizykę poru­sza­nia się postaci na lądzie – Li potrafi wyjść z wody na ląd i poru­szać się na dwóch nogach. Na samym początku gry możemy wybrać jeden z czte­rech stopni trud­no­ści.

 

Sacri­fice

Doda­tek ten można uwa­żać za pro­log do głów­nego wątku gry. Tym razem prze­no­simy się w prze­szłość. W mie­cie Mitha­las, gdzie miesz­kańcy do tej pory pędzili bez­tro­skie życie, zaczęły dziać się nie­wy­tłu­ma­czalne rze­czy. Książę Drask zanie­po­ko­jony takim sta­nem rze­czy prosi swoje żonę Elene o kilka przy­sług, które mogłyby temu zara­dzić. Ten doda­tek jest pro­stym RPG-iem w któ­rym musimy wyko­nać pewne zada­nia. Nie jest ich dużo a cała gra opiera się na roz­mo­wach z innymi oso­bami. Spo­tkamy Naiję będącą jesz­cze dziec­kiem, poroz­ma­wiamy z Mią, dowiemy się kim była „Trzy­na­sta”, Vedha oraz Sau­guin. Dowiemy się rów­nież, na czym pole­gał kon­flikt Eryka z Mia. W każ­dym razie nie­ważne jak taka roz­mowa się poto­czy, bo i tak nie ma ona wpływu na resztę naszych poczy­nań. W jed­nym tylko przy­padku odpo­wied­nio popro­wa­dzona roz­mowa zapo­bie­gnie walce z jed­nym z kapła­nów.
Oprócz tego w grze znaj­dują się loka­cje, które same w sobie nic nie wno­szą jed­nak odwie­dze­nie ich spo­wo­duje, że możemy coś zdo­być lub dowie­dzieć się innych infor­ma­cji.
Nowo­ścią w tym dodatku jest nato­miast to, że podró­żu­jąc na Żół­wiu możemy wybrać kon­kretne miej­sce gdzie chcemy się udać o ile wcze­śniej to miej­sce odwie­dzi­li­śmy.

 

Laby­rinth

Ten doda­tek nie jest zwią­zany bez­po­śred­nio z głów­nym wąt­kiem gry. Jest to cał­ko­wi­cie osobna histo­ria dzie­jąca się po wyda­rze­niach z głów­nej czę­ści gry.

Naija została sama w domu, gdyż Li musiał opu­ścić wody oce­anu, aby roz­wią­zać kilka spraw.
Nudząc się strasz­nie posta­no­wiła bli­żej przyj­rzeć oko­licy, w któ­rej przy­szło jej miesz­kać.
Naj­bar­dziej zacie­ka­wił ją kory­tarz zawa­lony gła­zem, któ­rego posta­no­wiła usu­nąć i udać w podróż w nie­znane. Na jej nie­szczę­ście wpa­dła do bar­dzo roz­le­głego sta­ro­żyt­nego labi­ryntu, z któ­rego nie mogła uciec, gdyż jej droga powrotna została odcięta. Dla­tego też musiała poszu­kać
innego wyj­ścia.

Ten doda­tek jest naprawdę roz­le­gły. Auto­rzy bar­dzo się napra­co­wali, co widać po loka­cjach, które naprawdę zachwy­cają nową szatą gra­ficzną oraz posta­ciami, z któ­rymi nigdy nie mie­li­śmy kon­taktu, gra­jąc w inne dodatki. Aby utrud­nić nieco eks­plo­ra­cję nowych obsza­rów posta­no­wiono ogra­ni­czyć dostęp do map. Jeśli nawet mapa danego terenu jest dostępna to i tak na wiele się nam nie przyda.
Wystrój kra­jo­brazu, w któ­rym poru­szamy się, został tak skon­stru­owany, że sam w sobie two­rzy labi­rynt.
Dodat­kowo, oprócz zbie­ra­nia skar­bów zna­nych głów­nego wątku, w tym tytule możemy zbie­rać też tęczowe perły. Na koniec gry zoba­czymy sta­tystki zwią­zane z naszymi osią­gnię­ciami. Innym cie­ka­wym ele­men­tem tego dodatku jest to, że po skoń­czo­nej eks­plo­ra­cji gra nie koń­czy się. Gdy Naija wró­ciła do domu oka­zało się ze Li tam na nią cze­kał. Możemy zabrać go ze sobą aby razem wybrać się na wycieczkę po tym tajem­ni­czym świe­cie.

 

Meaty­mod

Na sam koniec coś dla ludzi lubią­cych gry plat­for­mowe oraz mają­cych sta­lowe nerwy.

Pew­nego dnia Naija wygrze­wała się na powierzchni oce­anu zaja­da­jąc się Rain­bow Mush­room. Nie­stety, ich nad­mierna ilość spo­wo­do­wała że dostała halu­cy­na­cji. W swym nar­ko­tycz­nym zwi­dzie zoba­czyła jak Li został porwany przez Mię. Jak łatwo się domy­ślić naszym celem jest uwol­nie­nie go. Jed­nak nie jest to takie pro­ste.

Do prze­by­cia mamy kil­ka­dzie­siąt plansz podzie­lo­nych na kilka świa­tów. Gra­jąc musimy uni­kać nie­bez­piecz­nych ele­men­tów, nie tylko opły­wa­jąc je, ale rów­nież wspi­na­jąc się po pio­no­wych ścia­nach. W całej grze do niczego nie musimy strze­lać.
Naszymi głów­nymi prze­szko­dami są piły tar­czowe, które potra­fią się poru­szać, oraz róż­nego rodzaju poci­ski.
Roz­po­czy­na­jąc każdy poziom mamy pełen poziom ener­gii, jed­nak przy spo­tka­niu z ele­men­tem nie­bez­piecz­nym natych­miast umie­ramy w dość spek­ta­ku­larny spo­sób. Tak, tak, ilość mięsa i krwi prze­la­nej w tej grze prze­wyż­sza takie tytuły jak „Doom” czy „Quake”. Jed­nak nie mamy się czym mar­twić. Posia­damy nie­skoń­czoną ilość żyć, więc każdy poziom możemy prze­cho­dzić do skutku. Jed­nak nasze nie­udane próby widać na plan­szy w postaci krwa­wych śla­dów, któ­rych przy dal­szych nie­po­wo­dze­niach przy­bywa.

Cie­ka­wym ele­men­tem gry jest Replay. Po ukoń­cze­niu danego poziomu możemy obej­rzeć powtórkę
naszych poczy­nań, tyle że wszyst­kich naraz. Wygląda to naprawdę cie­ka­wie.

Insta­lu­jemy

Choć porty gry powstały na sys­temy takie jak Mor­phOS czy Ami­gaOS 4.x, to nie wszyst­kim będzie dane zagrać w opi­sane dodatki. Wszystko co tu opi­sa­łem testo­wa­łem na por­tach gry powsta­łych na sys­tem Mor­phOS.

Na star­szej wer­sji portu 1.1.3 „Laby­rinth” oraz „Sacri­fice” zadziała, ale nie bez pro­ble­mów. Są one jed­nak nie­wiel­kie.
W „Laby­rinth” będzie pro­blem z poko­na­niem pierw­szego Bossa. Jest to jak naj­bar­dziej moż­liwe, z tym że bar­dzo dużo czasu będziemy musieli na to poświę­cić.
W „Sacri­fice” w pew­nym miej­scu wpa­damy w kanał, w któ­rym pły­nąc towa­rzy­szy nam szum wody. Jed­nak po wydo­sta­niu się z niego szum w dal­szym ciągu jest sły­szany, co powo­duje dys­kom­fort. Nie pomaga wyj­ście do menu głów­nego. Naj­le­piej zapi­sać stan gry, wyjść cał­ko­wi­cie z gry, a następ­nie kon­ty­nu­ować roz­grywkę od zapi­sa­nego miej­sca.
Na sys­tem Ami­gaOS 4.x też jest dostępna taka sama wer­sja portu, dla­tego sądzę, że tam też powinny się uru­cho­mić. Moż­liwe że z podob­nymi pro­ble­mami.

Wszyst­kie opi­sane dodatki są dar­mowe. Można o nich poczy­tać na ofi­cjal­nym forum gry:
www.bit-blot.com/forum/index.php
w dziale „Mod­ding”.

Jed­nak ze zna­le­zie­niem kon­kret­nych lin­ków do archi­wów może być pro­blem. Dla­tego aby upro­ścić poszu­ki­wa­nia podam gdzie je można zna­leźć.

Sacri­fice
www.moddb.com/mods/sacrifice/downloads/sacrifice

Laby­rinth
fg.wzff.de/pub/aquaria/mods/Labyrinth_v1.zip

Po ścią­gnię­ciu należy je roz­pa­ko­wać i umie­ścić w kata­logu „.Aqu­aria” znaj­du­ją­cym się w głów­nym kata­logu z grą.
Po uru­cho­mie­niu gry wybrać opcję „Mod”, a następ­nie wska­zać to co nas inte­re­suje.

Pozo­stałe mody, czyli:

Sequel Mod Chap­ter One
fg.wzff.de/aqmods/aq2_ch1.aqmod

Meaty­mod
www.moddb.com/mods/meatymod/downloads/meatymod-v102

wyma­gają now­szej wer­sji portu opar­tej na uwol­nio­nych źró­dłach OSE v1.002, w któ­rej roz­bu­do­wano sil­nik gry. Ten port na chwilę obecną ist­nieje tylko w wer­sji Mor­phOS-owej, i można go pobrać stąd:

blabla.ppa.pl/download/Aquaria.lha

Dodat­kowo należy doin­sta­lo­wać uak­tu­al­nie­nie pli­ków gry, które rów­nież jest dar­mowe:

fg.wzff.de/pub/aquaria/updatepacks/ose_v1.002/Aquaria_update_win32.zip

W wer­sji tej roz­bu­do­wano mana­ger modów, który prak­tycz­nie robi wszystko za nas. Mana­ger poka­zuje jakie dodatki są dostępne na sieci, oraz jakie mamy zain­sta­lo­wane. Jeśli chcemy jakiś dograć wystar­czy go wska­zać. Gra auto­ma­tycz­nie połą­czy się z ser­we­rem, pobie­ra­jąc go i insta­lu­jąc w odpo­wied­nim miej­scu, co powo­duje że możemy go natych­miast uru­cho­mić.

Mody

Na koniec

Jeśli komuś spodo­bały się pierw­sze przy­gody Naiji, to powi­nien się­gnąć po dal­sze tytuły, wła­śnie w takiej kolej­no­ści, w jakiej tu przed­sta­wi­łem.

 

Phi­brizzo - Amiga NG (2) 1/2018

---> do spisu arty­ku­łów