Stachu, jak to się robi?

Tytuł to zakoń­cze­nie pio­senki Zenona Lasko­wika "Sta­rych nima, chata wolna", która nie jest zwią­zana z tym o czym za chwilę poczy­ta­cie. Utkwiła mi w pamięci ze względu na nie­za­po­mnianą dyk­cję Zenona, i jest jedy­nie pre­tek­stem do roz­po­czę­cia arty­kułu.

Tym razem napi­szę o kuli­sach pisma "Amiga NG", ale nie w kon­tek­ście jakichś prze­żyć, bo jeste­śmy za mło­dzi jako maga­zyn żeby już wspo­mi­nać początki. Pokażę jak to sobie zor­ga­ni­zo­wa­łem, może komuś się przyda. Bo zaczy­na­łem od zera nie zna­jąc nikogo.

Organizacja nowego projektu

Pomysł

Obo­jęt­nie za co nie weź­miesz się w kon­tek­ście zro­bie­nia cze­goś dla "śro­do­wi­ska" ami­gow­ców, musisz mieć prze­ko­na­nie do tego co robisz. Musisz wie­dzieć jak ma to wyglą­dać, jaki jest twój cel, i wie­rzyć w sens tego co robisz. Bez tego nie prze­ko­nasz innych. Orga­ni­zu­jąc pro­jekt z auto­matu sta­jesz się lide­rem - to ty masz wszystko wie­dzieć, potra­fić się zor­ga­ni­zo­wać, i umieć pocią­gnąć za sobą resztę.

Pozyskiwanie osób do współpracy

Musisz zauwa­żyć kon­kretne osoby w śro­do­wi­sku. Żadne tam zakła­da­nie wąt­ków na forach typu "czy ktoś mógłby". Sam musisz okre­ślić jakie osoby w śro­do­wi­sku mają pre­dys­po­zy­cje do czego, i nakło­nić ich do współ­pracy. Wia­do­mo­ści muszą być nie tylko sper­so­na­li­zo­wane, musisz być otwarty, szczery i kon­kretny. Przed­sta­wić pomysł i okre­ślić czym mógłby zająć się ten, do któ­rego piszesz.

Organizacja korespondencji i notatek

Musisz mieć świa­do­mość, że nie wszystko idzie przez e-mail - czę­sto są to wia­do­mo­ści pry­watne na forum, na Twit­te­rze, face­bo­oku… Dla mnie istotne było, zwłasz­cza na początku, pro­ste kopiuj-wklej z kore­spon­den­cji. Jeżeli napi­szesz do kil­ku­na­stu-kil­ku­dzie­się­ciu osób, i kore­spon­den­cja roz­wija się - musisz to sobie zor­ga­ni­zo­wać, bo uto­niesz. Można to zro­bić na kilka spo­so­bów.

Ja uży­łem Ever­note. Jest to bar­dzo roz­bu­do­wany notat­nik "w chmu­rze". Posiada klienta na wio­dące sys­temy, czyli to co napi­szesz pod Win­dows, prze­czy­tasz na smart­fo­nie. Dostęp do infor­ma­cji z róż­nych two­ich urzą­dzeń jest pomocny, ale nawet bez tego Ever­note posiada zalety nie do prze­ce­nie­nia. Notatki gro­ma­dzisz tema­tycz­nie w sko­ro­szyty, możesz ozna­czać je (tagi), doda­wać obrazki, czy for­ma­to­wać tekst. Jest wyszu­ki­warka, która potrafi nawet roz­po­znać tekst na obraz­kach. Dar­mowa wer­sja Ever­note ma ogra­ni­cze­nie trans­feru do 50 MB na mie­siąc. Mnie zda­rzyło się tylko raz prze­kro­czyć, mimo że uży­wam tego pro­gramu pra­wie codzien­nie. Oczy­wi­ście dane są też dostępne lokal­nie jeśli jest to klient desk­top.

Powy­żej zrzuty ze smart­fona z Win­dows 10, poni­żej z desk­topa Win­dows 7.

Naj­wię­cej na trans­fer rzu­tuje nie tekst a obrazki, i choć wycinki ekranu spod Win­dows nie­ko­niecz­nie mogą wystą­pić w oma­wia­niu zagad­nień ami­go­wych, warto miec dodat­kowe moż­li­wo­ści.

Zrzuty ekranu

Cza­sem będzie trzeba coś wytłu­ma­czyć - poka­zać jakiś panel, opcję, czy wogóle możesz cał­kiem przejść na Ever­note (nie tylko w kon­tek­ście Amigi). Alter­na­tyw­nym spo­so­bem na zrzuty (o świet­nej funk­cjo­nal­no­ści) jest Light­shot. To pod Win­dows. Ami­gaOS 4.x to SGrab, Mor­phOS to Grab­ber.

No wła­śnie, tu poja­wia się kolejny temat.

Wymiana danych i zbieranie materiałów z Amigi

Pod Ami­gaOS piszę w Notat­niku, i zrzuty robię SGra­bem. W cza­sach kiep­skiej obsługi USB prze­rzu­ca­łem pliki przez "cho­mika", obec­nie pen­drive USB zała­twia wszystko. Nie­raz jak mi się nie chce, to robię zdję­cia i notatki gło­sowe smart­fo­nem.

Organizacja plików na dysku

Orga­ni­zu­jąc pro­jekt oprócz wła­snych nota­tek będziesz miał masę róż­nych pli­ków, i to będzie przy­ra­stać. Będą to nad­sy­łane tek­sty i obrazki, a także twoje "zbiory" - mate­riały źró­dłowe, doku­men­ta­cja, i t.d.

Twórz fol­dery i pliki o sen­sow­nych nazwach. Po to żeby kie­dyś móc łatwo - wpi­su­jąc słowo - zna­leźć to, czego szu­kasz. Zadbaj o to już na eta­pie two­rze­nia pliku - przy­kła­dowo przy robie­niu zrzutu nie gódź się na domyślną nazwę.

Kopia zapasowa

Musisz mieć kopię zapa­sową. Ja mam dwie - jedna na dysku zewnętrz­nym, druga "w chmu­rze". Korzy­stam z Google Drive, może być też One Drive. Wspo­mniane dobrze łączą się z innymi usłu­gami (odpo­wied­nio - Google i Micro­so­ftu), ale jak ktoś woli upy­chać na 4shared, Drop­box, Mega - też można. Nie pole­cam "egzo­tycz­nych" plat­form, które mogą znik­nąć z sieci razem z two­imi pli­kami.

Współpraca grupowa "w chmurze"

W moim przy­padku są istotne dwie rze­czy.

Pierw­sza to wspólny arkusz utwo­rzony w Google Docs. Zawiera bie­żący numer gazety. Kto nad czym pra­cuje, a pod tabelą także dodat­kowe rze­czy jak namiary (adresy e-mail), czy zade­kla­ro­wane tematy na kolejne numery pisma. Ogól­nie - to jest po to, żeby każdy był na bie­żąco, wszystko w jed­nym miej­scu.

Tytuły sek­cji tego doku­mentu są nie jako "Zwy­kły tekst" tylko "Nagło­wek 3" i Nagłó­wek 2". To jest ważne, nie rób wytłusz­cze­nia liter tylko wła­śnie tak. Dzięki temu auto­ma­tycz­nie jest two­rzony "Kon­spekt" (widoczny po lewej) uła­twia­jący nawi­ga­cję (klik­nię­cie daje skok do miej­sca w doku­men­cie).

Arkusz jest za każ­dym razem (nowy numer maga­zynu) two­rzony od nowa. Udo­stęp­nia­nie go odbywa się nie przez linka, a na wybrane adresy e-mail, z zablo­ko­waną moż­li­wo­ścią doda­wa­nia kolej­nych osób przez już mają­cych dostęp:

Druga istotna rzecz to wspólna praca nad doku­men­tem, czyli kon­kret­nie nad korektą już zło­żo­nego maga­zynu. To rów­nież odbywa się przez Google, ale tym razem plik PDF ląduje na Google Drive. Dla­czego tak? Bo jest duży, i nie­po­trzebna jest wspólna edy­cja - wszel­kie uwagi nano­szone są w komen­ta­rzach do niego.

Wybrane zagadnienia praktyczne

Jak podjąć współpracę z portalem amigowym

Powiedzmy że nie chcesz współ­pra­co­wać z redak­cją gazety "Amiga NG", ani nie czu­jesz się na siłach star­to­wać z wła­snym pomy­słem, a jed­nak coś chcesz zro­bić. Natu­ral­nym jest dołą­cze­nie do już dzia­ła­ją­cego roz­wią­za­nia, typu por­tal PPA czy exec. Tylko jak to zro­bić, jeśli nikt do cie­bie nie pisze, nie powstają wątki na forum na ten temat?

Naj­prost­sza moż­li­wość to nad­sy­ła­nie new­sów. Zarówno na PPA jak i na execu nie ma z tym pro­blemu. Twój "news" po korek­cie jest zatwier­dzany, zazwy­czaj w prze­ciągu doby.

Nad­sy­ła­nie newsa na PPA - w pra­wym gór­nym rogu klik­nij w przy­cisk "Dodaj wia­do­mość":

 

Nad­sy­ła­nie newsa na exec - pomię­dzy ram­kami znajdź "+dodaj nowego newsa""

Jak zostać redak­to­rem - to zna­czy osobą która reda­guje tek­sty. Czyli nie tylko pisze, ale nadaje im osta­teczny kształt i publi­kuje. Tu sprawa jest trud­niej­sza, ponie­waż wpierw musisz dać się poznać jako osoba, która coś już ma na kon­cie zro­bio­nego. Jeśli nie byłeś tek­ścia­rzem - musisz napi­sać z kil­ka­na­ście new­sów, kilka arty­ku­łów - i wtedy zło­żyć pro­po­zy­cje sta­łej współ­pracy. Dosta­niesz wtedy dostęp do panelu, w któ­rym możesz edy­to­wać tek­sty. Wygląda to róż­nie na róż­nych por­ta­lach, bo zazwy­czaj są to autor­skie roz­wią­za­nia.

Praca redak­tora nie jest trudna, ale wymaga oby­cia, no i więk­szej samo­dziel­no­ści (sam musisz robić korektę - na przy­kład). Może wią­zać się z dodat­ko­wymi czyn­no­ściami (np. wrzu­ca­niem obraz­ków na ftp). Nie licz na wyna­gro­dze­nie, wszystko robimy dla sie­bie jako śro­do­wi­ska, to jest część hobby.

W czym pisać

W czym chcesz. Obec­nie dostaję arty­kuły w postaci czy­stych pli­ków tek­sto­wych (spod Ami­gaOS 4.x), robione w Ope­nOf­fice, czy udo­stęp­nione mi przez Google. Arty­kułu nie warto ład­nie for­ma­to­wać, ponie­waż osoba która tekst składa do gazety, czy zamiesz­cza na stro­nie i tak naj­pierw robi z niego "czy­sty" tekst. No chyba, że chcemy zasu­ge­ro­wać wygląd doku­mentu.

Ja począt­kowo pisa­łem bez­po­śred­nio w Word­Pres­sie (edy­cja arty­kułu online na blogu). Takie podej­ście rodziło krót­kie tek­sty, w któ­rych prze­wa­żały obrazki. Potem pisa­łem w Ever­note, ale obec­nie piszę w Wri­te­Mon­key. To nie ma zna­cze­nia. Ważne żeby nie sku­piać się na for­ma­to­wa­niu czy wyglą­dzie arty­kułu (na tym eta­pie), a obję­to­ści (wska­zane ponad 10 kilo­baj­tów). To można łatwo spraw­dzić prze­kle­ja­jąc tekst w Notat­nik i po zapi­sie we wła­ści­wo­ściach odczy­tu­jąc wiel­kość pliku. Jasne że mery­to­ryczna zawar­tość jest istotna - ja na dole strony daję linki z któ­rych korzy­stam. Po skoń­cze­niu arty­kułu usu­wam je.

Podsyłane obrazki

Obrazki które dołą­czasz do arty­kułu opi­suj, naj­le­piej w nazwie pliku. Jest to pomocne dla osoby, która składa arty­kuł. Naj­czę­ściej obrazki są w for­ma­cie JPG (kom­pre­sja 100-80%), rza­dziej PNG. JPG daje mniej­sze pliki, ale jeśli obra­zek ma dużo bieli i będzie powięk­szany (np. zrzut z edy­tora tek­stu) PNG może być lep­szy (JPG może wpro­wa­dzić żół­tawe plamy w oko­li­cach liter - widać to dobrze na tym zrzu­cie). Obrazy które muszą być w wyso­kiej roz­dziel­czo­ści (okładka cza­so­pi­sma) wysy­łaj w for­ma­cie PNG bądź TIFF, w roz­dziel­czo­ści 300 dpi.

Hosting obrazków

Jeżeli lin­ku­jesz obrazki warto zadbać aby nie zni­kały. Nie­stety cią­gle ludzie nabie­rają się na dar­mowe hostingi, które mają krótki żywot i wszystko prze­pada. Nie wszy­scy grają czy­sto - np. Pho­to­buc­ket przy zapi­sie pliku doda­wał wła­sne infor­ma­cje, i pew­nego dnia wszy­scy na forach zoba­czyli w miej­scu wła­snego obrazka ich "reklamę" w stylu "twój plik wciąż jest na ser­we­rze, ale lin­ko­wa­nie na zewnątrz wymaga teraz opłaty". Z wszyst­kich jakie pozna­łem naj­bar­dziej trwały oka­zał się imgur.

Jest jesz­cze jeden spo­sób. Zało­żyć dar­mowe konto na Word­Pres­sie. Trzeba będzie wtedy parę razy do roku wrzu­cić jakiś lipny wpis na wszelki wypa­dek (że niby blog jest aktywny), ale za to dosta­niesz pojem­ność 3 GB, i spo­koj­nie lin­ku­jesz obrazki z Biblio­teki bloga (nie muszą być widoczne w inter­ne­cie). O zakła­da­niu bloga napi­szę dalej.

Korekta tekstu we własnych artykułach

Korekta tek­stu jest "wszę­dzie" - w pro­ce­so­rze tek­stu, w prze­glą­darce inter­ne­to­wej, w narzę­dziu do składu, są także narzę­dzia do spraw­dza­nia online.

Do wyła­py­wa­nia błę­dów orto­gra­ficz­nych i gra­ma­tycz­nych można użyć ser­wisu pisownia.com:

Jest zecerka.pl, z tym że trzeba wie­dzieć jakie opcje zazna­czyć (można np. wpro­wa­dzić do tek­stu dzie­le­nie słów, a usu­wa­nie tego jest cza­so­chłonne).

Ostat­nio uży­wam ortograf.pl, który wła­ści­wie jest tym samym co pisownia.com, ale bar­dziej mi leży.

Nie są to narzę­dzia nie­za­wodne. Może na przy­kład być pusz­czona lite­rówka typu "chce" zamiast "chcę", bo słowo "chce" wystę­puje w pol­skim słow­niku jako poprawne.

W czym składać gazetę

Ja korzy­stam z pro­gra­mów firmy Serif, która ostat­nio prze­pro­fi­lo­wała się na nową linię pro­gra­mów pisa­nych od zera (Affi­nity). W związku z tym wszyst­kie dotych­cza­sowe pro­gramy firma wyco­fała z oferty, zosta­wia­jąc kilka, które można kupić tanio jako "Legacy" (bez wspar­cia, choć działa forum pomocy). Mam Page­Plus X9 (DTP) oraz Draw­Plus X8 (gra­fika wek­to­rowa). Na razie wyko­rzy­stuję uła­mek ich moż­li­wo­ści. Jeżeli cię stać - strze­laj w pro­gramy firmy Adobe.

Jeśli cho­dzi o rodzimy rynek, to "PPA" było skła­dane w Open Office 3 i efekt był nie­zły, zwa­żyw­szy na fakt, że to nie jest pro­gram typowy do DTP. "Ami­ga­zyn" jest skła­dany w Scri­bu­sie, "K&A plus" - nie wiem.

Na początku skup się na sta­ran­no­ści. Są pewne reguły doty­czące składu, i nie­stety nie jest to tak łatwe "jak w Wor­dzie". Pod tym adre­sem typografia.info/wprowadzenie znaj­dziesz samo­uczki poka­zu­jące jak zło­żyć publi­ka­cje w pro­gra­mach InDe­sign i Scri­bus.

Jeśli miał­bym podać jakieś dobre źró­dło do pogłę­bie­nia wie­dzy na temat skła­da­nia publi­ka­cji, to pole­cam książkę "Typo­gra­fia książki. Pod­ręcz­nik pro­jek­tanta" (Mit­chell Michael, Wight­man Susan).

Jak udostępnić dokument do wspólnych poprawek

Ja wrzu­cam na Google Drive, i wysy­łam udo­stęp­nie­nie wraz z krótką notką na e-mail współ­pra­cow­ni­kom:

Wspólne nano­sze­nie popra­wek poprzez zazna­cza­nie frag­men­tów i komen­ta­rze:

Jak założyć bloga

Liczą się prak­tycz­nie tylko dwie plat­formy - Blog­spot i Word­Press. Dają dar­mową domenę i miej­sce na start.

Word­Press - zaczy­nasz tutaj wordpress.com

Blog­spot - możesz zało­żyć mając konto w Google (jest jako jedna z usług, pod nazwą Blog­ger), ale ofi­cjalny oddzielny adres wej­ścia (który i tak cię prze­kie­ruje na konto Google) to www.blogger.com

Blog­spot i Word­Press sta­wiane jako dar­mowe mają ogra­ni­cze­nia, np. nie możesz zamiesz­czać reklam, są też ogra­ni­cze­nia pli­ków (np. Word­Press pozwala tylko na obrazki i PDF). Nie­mniej na start bar­dzo dobre. Naj­star­szy swój blog na dar­mówce Word­Pressa mam ponad 6 lat i nic nie ska­so­wano, nie znik­nęło.

Sprzęt blogera i videoblogera

Miej świa­do­mość, że jeśli swoje dzia­ła­nia nie prze­kła­dasz na komer­cję (czyli np. wła­sne wydaw­nic­two, tak jak zro­bił to Adam Zalepa) to każdy zakup będzie łado­wa­niem kasy w hobby. To się nie zwraca.

Do mon­tażu fil­mów na PC naj­lep­sza według mnie jest Cam­ta­sia Stu­dio, która jest typo­wym pro­gra­mem do robie­nia fil­mów instruk­ta­żo­wych. Ja uży­wam Cyber­link Power­Di­rec­tor 14, i jest takich pro­gra­mów sporo, z tym że to są koszty. Wspo­mniana Cam­ta­sia na przy­kład jest droga, stąd popu­lar­ność wer­sji por­ta­ble 😉

Jeśli cho­dzi o nagry­wa­nie fil­mów na Ami­dze, to nagry­wa­nie smart­fo­nem jest sła­bym pomy­słem. Pró­bo­wa­łem z dwoma róż­nymi sta­ty­wami, i nie­stety choć obraz uzy­ska­łem sta­bilny, to jakość jest mierna. Pro­gra­mowe nagry­wa­nie na Ami odpada ze względu na słabą wydaj­ność, pozo­staje kupić "video grab­ber" taki jak np. Aver­Me­dia EzRe­cor­der 130:

Jeżeli lubisz notatki gło­sowe, albo robisz wywiady, przy­dać się może dyk­ta­fon, poni­żej Olym­pus WS-852:

Do spi­sy­wa­nia wywia­dów czy pre­lek­cji można pode­przeć się pro­gra­mem do dyk­to­wa­nia, np. dar­mo­wym Listen N Write Free. Ewen­tu­alny monit anty­wi­rusa przy insta­la­cji trzeba puścić - pro­gram inge­ruje w rejestr sys­temu insta­lu­jąc doj­ście do wła­snego edy­torka tek­stu. Działa to tak, że wykry­wane jest naci­ska­nie kla­wi­szy i w cza­sie pisa­nia nagra­nie jest pau­zo­wane; odtwa­rza­nie wzna­wiane jest jak prze­sta­jesz pisać. Inny spo­sób pracy: można usta­wić stałe para­me­try dyk­to­wa­nia (np. pro­gram pusz­cza nagra­nie we frag­men­tach po 5 sekund, robi pauzę na napi­sa­nie 8 sekund, i wzna­wia cofa­jąc 2 sekundy od miej­sca gdzie zatrzy­mał się).

Są urzą­dze­nia do trans­kryp­cji, np. pedał pozwa­la­jący nie odry­wać rąk od pisa­nia, czy opro­gra­mo­wa­nie do auto­ma­tycz­nego zamie­nia­nia słów na tekst (zazwy­czaj zawodne w przy­padku języka pol­skiego). Współ­cze­sne dyk­ta­fony mają spore moż­li­wo­ści, także roz­bu­dowy o przy­stawki (np. możesz reje­stro­wać roz­mowy tele­fo­niczne). No ale - koszty, koszty.

Jeśli wywiad ma być odtwa­rzany, dyk­ta­fon ofe­ruje za słabą jakość nagra­nia - lepiej wów­czas kupić reje­stra­tor liniowy (więk­sza czu­łość mikro­fonu, zapis wyso­kiej jako­ści nie do MP3, ale WAV).

Jeżeli robisz wywiad na Skype, mikro­fon w wide­oka­merce powi­nien wystar­czyć. Podob­nie jeśli cho­dzi o ścieżkę nar­ra­tora do two­ich fil­mów. Jeśli jesteś ambitny możesz zain­we­sto­wać w mikro­fon stu­dyjny z przed­wzmac­nia­czem (np. MXL 990 Mogami i Beh­rin­ger MIC200).

MXL 990 Mogami
Beh­rin­ger MIC200

Łapanie kontaktów i informacji

Czat. W tej chwili liczą się dwa.

IRC na PPA

W sek­cji "Bramka IRC" będzie zda­nie "Jeśli chcesz korzy­stać z niej w nowej kar­cie lub nowym oknie zamiast logo­wać się w powyż­szym for­mu­la­rzu klik­nij tutaj". I klik w "tutaj" zalo­guje cię nic­kiem PPA (rzecz jasna musisz być naj­pierw zalo­go­wany na PPA). Możesz też uży­wać klienta IRC-a, wszystko  jest tam opi­sane.

Skype execa

Bez obaw, tam się pisze a nie gada "na kamerce". Istotny o tyle, że jest dostępny na nim stale redak­tor naczelny execa.

Oczy­wi­ście możesz też pod­py­ty­wać indy­wi­du­al­nie przez wia­do­mo­ści na forum, czy e-mail; to już po postach na forach - jeśli bywasz regu­lar­nie - łatwo zorien­to­wać się, kto "wie wię­cej niż inni".

Można zakła­dać wątki na forach, ale efekty nie zawsze są dobre.

Szybki kontakt

Jeśli cho­dzi o szybką komu­ni­ka­cję z kimś kto już cię zna - oso­bi­ście cenię sobie wia­do­mo­ści przez Twit­tera i What­sAppa. Jed­nak pamię­taj - nie każdy ma moż­li­wość odpi­sa­nia od razu, i też nie ma co prze­sa­dzać z "nęka­niem", bo Amiga to hobby i nie­ko­niecz­nie ktoś ma dobry dzień na to żebyś mu zaj­mo­wał czas.

Mapy myśli

Może to być przy­datne przy pro­jek­to­wa­niu struk­tury książki, czy obmy­śla­niu dzia­łań w śro­do­wi­sku, kon­stru­owa­niu pla­no­wych dzia­łań. Nie­wiele osób to używa, ja uży­wam rzadko, ale mapy bar­dzo mi pomo­gły. Kon­kret­nie "mój" pro­gram to XMind 8. Co prawda w dar­mo­wej wer­sji sporo funk­cjo­nal­no­ści jest okro­jo­nych, ale coś zło­żyć i wyeks­por­to­wać do PNG - można:

Zakończenie

Może powyż­sza forma arty­kułu nie jest atrak­cyjna, ale zawiera prze­krój cało­ści wszel­kich dzia­łań jakie możesz wyko­nać w śro­do­wi­sku Amigi. Mam nadzieję, że choć kilka osób zrobi z niego uży­tek, bo jest to prak­tyczna wie­dza zdo­byta wła­snym doświad­cze­niem.

 

1 Komentarz

  1. Wiele z czyn­no­ści uję­tych w arty­kule można wyko­nać z poziomu Ami­gaOS 4 - nie pod­kre­śla­łem tego ponie­waż to zmie­nia się i zależy od aktu­ali­za­cji prze­glą­darki, a z tym jest róż­nie.
    Zain­te­re­so­wa­nych tema­tem co można zro­bić na Ami­dze NG odsy­łam do arty­ku­łów Krzysz­tofa Radzi­kow­skiego.

    Jesz­cze podam ceny.
    Opłata domeny - za amiga.org.pl płacę corocz­nie 68 zł. Hosting mam w fir­mie Kylos, i płacę za pakiet Bronze (naj­tań­sza opcja) 49 zł.
    Blogi Word­Press w dome­nie Word­Press są dar­mowe. Usługi "w chmu­rze" w Google w zakre­sie pod­sta­wo­wym - rów­nież są dar­mowe.
    Pro­gramy Serifa - Page­Plus X9 i Draw­Plus X8 - po 20 fun­tów.
    Gra­ber wideo Aver­Me­dia EzRe­cor­der 130 - ok. 450 zł.
    Pro­gram do skła­da­nia fil­mów Cyber­link Power­Di­rec­tor - prze­waż­nie jest w pro­mo­cji, tak jak dzi­siaj to jest 60 euro.
    Dyk­ta­fon Olym­pus WS-852 w skle­pie Morele z dar­mową prze­syłką - 233 zł. Reje­stra­tor liniowy Olym­pusa to byłby koszt ponad 500 zł.
    Mikro­fon MXL 990 Mogami - ok. 350 zł, przed­wzmac­niacz Beh­rin­ger MIC200 - ok. 250 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*