Ośla łączka w Hollywood, cz. 3 – bazgrolnik podejście trzecie i ostatnie
Dziś finał programu do rysowania. Pokazuję kod „produkcyjny” czegoś, co z programu edukacyjnego stało się produktem komercyjnym.
Dziś finał programu do rysowania. Pokazuję kod „produkcyjny” czegoś, co z programu edukacyjnego stało się produktem komercyjnym.
Programowanie w Hollywood. W pierwszym odcinku pokazałem prosty szkicownik. Białe linie na czarnym tle i gumka. Wystarczy żeby szkicować. Minimalizm formy i kodu (po oczyszczeniu z komentarzy to ledwie 17 linii). Wpis skończył się pomysłami jak rozwijać to dalej. W tym odcinku miało być coś innego, ale ponieważ ktoś podjął temat w komentarzach – jest kontynuacja.
Programowanie w Hollywood. Ostatnio dzióbię w nim znowu i tak sobie pomyślałem, że może coś dorzucę początkującym takim jak ja – w końcu wszyscy od siebie się uczymy, jak to w hobby. Dzisiejszy kawałek kodu oswaja z obsługą myszy w języku Hollywood. Przy okazji zrobimy program do szkicowania "Bazgrolnik".
Programowanie w Hollywood poza wygodą ma swoje minusy. Żadna wtyczka do WordPressa na dzisiaj nie ma kolorowania składni dla języka Hollywood. Artykuł przedstawia jak stworzyć własny szablon kolorowania dla dowolnego języka w oparciu o darmową wtyczkę Code Snippets.
Hollywood podręcznik. Autor opowiada o zawartości (publikacja miała miejsce tydzień wcześniej).
Zapowiadany podręcznik Hollywood ukończyłem przed czasem. Większość obiecanych rzeczy udało się zrealizować. Gdzie Można go "kupić" tutaj: https://sklep.amiga.org.pl/wp/produkt/hollywood/Do prawidłowej realizacji zamówienia trzeba podać adres e-mail i wypełnić rubrykę na kod pocztowy. Reszta danych jest opcjonalna. Zawartość Książka jest w formacie: PDF – 36,5 MB. Objętość: B5, 206 stron numerowanych. Do podręcznika dołączone są źródła w dwóch archiwach - osobno "Lekcje" i "Programy i gry". Z myślą o tych, którzy nie mają konfiguracji amigowych ani nawet Hollywood, utworzyłem binarki pod Windows 64-bit. Archiwa są w formacie ZIP. Lekcje to 15,3 MB, Programy i Gry to 68,5 MB. Być może na dniach wrzucę odcineczek podkasta z tym związany.
O akcji informowałem tutaj -> Zbiórka na Hollywood. Status zbiórki Akcja zakończyła się połowicznym sukcesem. W tydzień udało zebrać się kwotę na Hollywood. I to jest niewątpliwie sukces. Drugie pół to niestety brak środków na Hollywood Designera i tu temat nie chce drgnąć nawet o milimetr. Ponieważ ze statystyk jednej ze zbiórek na PPA pamiętam, że Designera kupuje ledwie część zainteresowanych, myślę że tu temat umarł. Jeżeli do końca czerwca nie będzie żadnych wpłat (a ostatnia była 15 czerwca) uważam temat podręcznika do Hollywood Designera za niebyły. Status prac Na dzisiaj nie otrzymałem jeszcze programu. 15 czerwca otrzymałem na e-mail potwierdzenie wysyłki Order #92741241 z obietnicą, że będzie nadana w ciągu 24 godzin... i czekam. Żeby nie marnować czasu zacząłem już…
Kontynuuję temat z ostatniego naszego podkasta, czyli promocji najnowszej książki 'radzika' — "AmigaOS 3.1.4 emulacja". Tak już jest, że nie wystarczy coś ogłosić u siebie na blogu — musi być informacja na PPA (bez tego nic nie zaistnieje) no i najlepiej jak produkt jest sprzedawany w sklepie amiganet (u A. Zalepy). Tym razem 'radzik' działa bez "opiekuna". Poszedł w moje ślady — swój podręcznik "AmigaOS 4 na weekend" wydałem w formie PDF sam, ale nie dałem rady niestety wydać go sam drukiem. Skończyło się tam, gdzie zawsze... Może tym razem będzie inaczej? Ponieważ w podcastcie padło po co, kiedy, dlaczego tak itp., przechodzę do przedstawienia treści. Pierwsze wrażenie Egzemplarz jaki posiadam jest ukończoną książką bez końcowej korekty. Czyli jeszcze sporo…
Temat odcinka – najnowsza książka Krzysztofa Radzikowskiego „AmigaOS 3.1.4 emulacja”.
Rozmawiają: 'truman burbank’ (Adam Mierzwa) i 'radzik’ (Krzysztof Radzikowski).
Pomysł narodził się w trakcie korespondencji (konsultacje do książki Krzysztofa Radzikowskiego „AmigaOS 4 na co dzień”). Wtedy określiłem tytuł i listę tematów na „tom drugi". Przygotowałem listę rzeczy, których mi brakowało w tej książce, ale Krzysztof nie był zainteresowany. Więc w kolejnym roku podjąłem temat ja. Bardzo trudno jest napisać podręcznik podstawowy w taki sposób, żeby nie pokrywał się z innym podręcznikiem podstawowym. Do tego doszło drugie ograniczenie — chciałem, żeby książka wyszła w pełnym kolorze, a to jest możliwe tylko przy objętości poniżej 150 stron. Więc trwało to dłużej niż myślałem, ale wykombinowałem taką formę, że poruszyłem prawie wszystkie istotne zagadnienia. Celowo zostały pominięte rzeczy opisywane w książce Krzysztofa — nasze książki z założenia są uzupełniające. Mój podręcznik jest…