Pojawienie się odpowiednio dużej mocy obliczeniowej w komputerach dało początek nowemu działowi w informatyce, mianowicie emulacji. Jest to nic innego jak udawanie innych komputerów i konsol do gier, na jednym, odpowiednio mocnym sprzęcie. Programy emulujące potrafią odtwarzać programowo nie tylko poszczególne elementy danej maszyny, ale także całe platformy. Możemy stworzyć środowisko, w którym będzie udawany procesor, płyta główna, układy specjalizowane, a także karty graficzne i dźwiękowe. Pojawienie się zjawiska emulacji zasadniczo miało dwa powody: potrzeba kompatybilności z większą ilością platform sprzętowych, celem wymiany danych, oraz rozrywka. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, chodziło o korzystanie z oprogramowania, które nie było natywnie dostępne na komputerze użytkownika korzystającego z emulacji. Oczywiście w międzyczasie pojawiła się także opcja portowania, ale ilość objętych w ten sposób pozycji jest niewielka w porównaniu do możliwości korzystania z oprogramowania z poziomu emulatora.

W świecie Amigi jest to dość spory dział, który rozwijał się latami. Ostatnimi czasy budzi także sporo kontrowersji, jeżeli podejdziemy do tematu od drugiej strony, czyli emulowania samej Amigi, głównie linii klasycznej na najpopularniejszych platformach sprzętowych. A sam fakt pojawienia się zjawiska emulacji sprzętowej, czyli implementacji przy użyciu technologii FPGA, dzięki której Amiga Classic dostała drugie życie w postaci szybkich kart turbo, a nawet całego kompletnego komputera, spowodowało niejednokrotnie rozgrzanie do czerwoności forów internetowych. Na szczęście nie będziemy się tym zajmować i nie będziemy się zastanawiać, gdzie w tym wszystkim jest Amiga. Dla nas jest to proste, Amiga jest wszędzie tam, gdzie jesteśmy my, Amigowcy. Cykl, który macie przed sobą, Drodzy Czytelnicy, będzie poświęcony temu, jakie platformy, może w dzisiejszych czasach udawać Amiga NG. Zatem witam w Strefie Emulacji.

Jak większość nastoletnich użytkowników komputerów z rodziny Commodore czy Amigi, tak i ja miałem swój pierwszy poważniejszy kontakt z pecetem w szkole, na lekcjach informatyki. Tam prócz topornego walenia w klawiaturę podczas grania, co zdarzało mi się robić wcześniej na jakimś klonie u kumpla, poznałem także środowisko MS-DOS, programy użytkowe oraz Windows 3.11. Nasz nauczyciel nie był typem belfra kloniarza, znanego z modułu muzycznego zatytułowanego Brać Amigowa. Na jego biurku stała pięćsetka, którą pozwalał nam odpalać na przerwach. Kolejki były niemałe i sporo chciało się dopchać, żeby choć chwilę poobcować z Przyjaciółką i popykać w Settlersy, North and South, czy pojeździć Lotusem. Może dlatego widok okna programu Norton Commander, czy pulpitu wspomnianego wyżej Windows 3.11, także napawa mnie jakimś typem nostalgii.

Emulacja środowiska starego MS-DOS-a i pierwszych wersji systemu Windows w dzisiejszych czasach nie jest bardzo skomplikowana na Amidze NG. Opisywany w pierwszej części cyklu program, DosBox, dostępny jest także na Amigę Classic, a jego ostatnie wersje działają naprawdę przyzwoicie. Prócz tego można go także spotkać na wielu innych najpopularniejszych platformach, wliczając w to urządzenia mobilne takie jak smartfony. Ów emulator, oparty na licencji GNU i SDL-owskich bibliotekach, był stworzony głównie z myślą uruchamiania starych dosowych gier, na dzisiejszych komputerach. Zawiera w sobie uproszczoną wersję MS-DOS-a, zawierającą niezbędne podstawowe polecenia. Po rozpakowaniu archiwum jest w zasadzie gotowy do użycia. Warto jednak pogrzebać troszkę w ustawieniach i przyjrzeć się jakimi elementami możemy manipulować podczas emulacji:
[dosbox] – w tej sekcji ustawiamy lokalizację językową, rodzaj karty graficznej (domyślnie svga_s3), wskazujemy ścieżkę do folderu, do którego będą robione zrzuty z naszych poczynań, oraz wielkość pamięci (domyślnie jest to 16 MB).
[render] – w tej sekcji ustawić możemy prędkość odświeżania obrazu oraz jego skalowanie. Manipulacja tymi parametrami często ma wpływ na prędkość emulacji.
[cpu] – tutaj możemy manipulować parametrami i rodzajem procesora. Możemy zmienić ilość cykli oraz jego taktowanie. Domyślne ustawienia mają za zadanie wycisnąć z maszyny gospodarza możliwie jak najlepsze osiągi, co przy niektórych tytułach może być kłopotliwe. Warto poeksperymentować, jeśli jakiś program czy gra stwarza nam problemy.
[mixer] – w tej części pliku konfiguracji regulujemy odtwarzanie dźwięku. Możemy zatem go całkiem wyłączyć, zmieniać częstotliwość, czy zmieniać wielkość bufora danych.
[midi] – ta część odpowiedzialna jest za konfigurację portu MIDI. Autorzy zalecają doczytać dokumentację, przed przystąpieniem do edycji tej części pliku. Domyślne wartości to; mpu401=intelligent oraz mididevice=default.
[sblaster] – ten fragment służy do zarządzania kartą dźwiękową. Możemy zmienić jej rodzaj, poziom głośności czy zmienić parametry DMA.
[gus] – włącza i konfiguruje emulację karty muzycznej Gravis Ultra Sound. Domyślnie opcja jest wyłączona.
[speaker] – czyli tzw. słynny pecetowy brzęczyk. Możemy go w tej części włączyć lub wyłączyć oraz zmienić parametry odtwarzanego dźwięku.
[joystick] – ważna część dla graczy. W tej sekcji konfigurujemy sobie joystick. Niemniej, jednak jeśli wcześniej zrobiliśmy sobie mapowanie naszego kontrolera w ustawieniach Tirenta w naszej Amidze, to spokojnie to wystarczy. Większość gier na klona wykorzystywała klawiaturę, więc w tym przypadku mamy już sprawę załatwioną.
[serial] – konfiguracja emulacji portu szeregowego. Edycja tych parametrów może okazać się przydatna, jeśli będziemy próbować łączyć się internetem.
[dos] – wsparcie dla XMS, EMS i UMB oraz wybór kodowania klawiatury. Domyślnie program przechwytuje kodowanie z systemu gospodarza.
[autoexec] – w tym miejscu wprowadzamy linię poleceń, która będzie się wykonywać już w emulowanym środowisku MS-DOS. Możemy zatem zamontować sobie jakiś katalog jako dysk twardy, przykładowo: zakładany sobie katalog o nazwie DiskC, w folderze z DosBoxem, a następnie dopisujemy w pliku konfiguracyjnym: mount C DiskC. Od tej pory nasz katalog będzie dla DosBoxa dyskiem twardym. Jest bardzo spore ułatwienie, gdyż możemy wrzucać do niego oprogramowanie i gry z poziomu systemu gospodarza. Mało tego, dopisując potem dalsze ścieżki, odnoszące się już do zamontowanego dysku, możemy wymusić uruchamianie konkretnego programu czy gry, po starcie emulatora np. wspomniane wcześniej Norton Commandera, czy Windows 3.11.

Ekran powitalny
Norton Commander
Windows 3.1

Proces udawania starego peceta na naszej Amidze możemy także kontrolować w trakcie dzięki skrótom klawiszowym:
Alt + Enter – uruchomienie trybu pełnego ekranu (powrót do małego okna tą samą kombinacją klawiszy)
CTRL+F7 – obniża ilość FPS
CTRL+F8 – zwiększa ilość FPS
CTRL+F11 – spowolnienie gry
CTRL+F12 – przyspieszenie gry
CTRL+F1 – konfiguracje klawiszy
CTRL+F4 – informacje o zamontowanych katalogach
CTRL+F5 – zrzut ekranu do katalogu capture
CTRL+F6 – rozpoczyna/zatrzymuje nagrywanie dźwięku do katalogu capture
CTRL+ALT+F7 – rozpoczyna/zatrzymuje nagrywanie komend OPL
CTRL+ALT+F8 – rozpoczyna/zatrzymuje nagrywanie MIDI
CTRL+F9 – zamyka program.
CTRL+F10 – łapie/puszcza kursor myszy.

Reasumując, emulator dość przyzwoicie radził sobie z testowanymi przeze mnie tytułami. Wiadomo, szybkość i płynność emulacji zależała głównie od platformy, na której był uruchamiany. O ile programy użytkowe w tym sam Windows 3.11, chodziły bez zacięcia, to z grami bywało jednak różnie. Dobrym wykładnikiem okazała się tu gra Warcraft II, która w zasadzie najpłynniej i bez szarpania dźwiękiem, chodziła w DosBoxie uruchomionym na AROS- ie. Co nie znaczy, że w pozostałych przypadkach była kompletnie niegrywalna. Wystarczało zmniejszenie rozdzielczości, czy wyłączenie skalowania w sekcji [render] lub zmiana parametrów za pomocą skrótów klawiszowych i już było lepiej. Ogólnie rzecz biorąc, emulacja była na przyzwoitym poziomie i można było sobie powspominać.

Jeśli też macie podobne wspomnienia lub po prostu macie ochotę pograć w pozycje, które nie ukazały się na Amigę, spokojnie mogę polecić Wam ten program. Zabawa będzie przednia, a i zawsze to jakieś inne ciekawe doświadczenie, biorąc pod uwagę fakt, że nawet stary MS-DOS także jest dziś retro, a współczesne systemy Windows nie posiadają już tego klimatu co kiedyś.

The Lost Vikings
TAG
Warcraft II
Raptor: Call of the Shadows
TFX
Wolfenstein 3D

Tytuł: DosBox.
Platforma: Amiga 68k AGA/RTG, AmigaOS 4, MOS, AROS
Firma: DosBox Team
Rok: 2006-2019
Ocena: 10

’Don Rafito’ – Amiga NG (8) 3/2019

—> do spisu artykułów

Dodaj komentarz