Kontynuuję temat z ostatniego naszego podkasta, czyli promocji najnowszej książki ‘radzika’ – “AmigaOS 3.1.4 emulacja”. Tak już jest, że nie wystarczy coś ogłosić u siebie na blogu – musi być informacja na PPA (bez tego nic nie zaistnieje) no i najlepiej jak produkt jest sprzedawany w sklepie amiganet (u A. Zalepy). Tym razem ‘radzik’ działa bez “opiekuna”. Poszedł w moje ślady – swój podręcznik “AmigaOS 4 na weekend” wydałem w formie PDF sam, ale nie dałem rady niestety wydać go sam drukiem. Skończyło się tam, gdzie zawsze… Może tym razem będzie inaczej? Ponieważ w podcastcie padło po co, kiedy, dlaczego tak itp., przechodzę do przedstawienia treści.

Pierwsze wrażenie

Egzemplarz jaki posiadam jest ukończoną książką bez końcowej korekty. Czyli jeszcze sporo literówek, kilka zrzutów do wymiany i trochę poprawek formatowania. Niemniej jest to kompletne dzieło. Obecni kupujący w przedsprzedaży (dycha taniej do końca sierpnia) oczywiście dostaną w swoim czasie pełnowartościową wersję końcową. Okładka nie powala, ale moje też nie były wybitne, więc lecimy dalej.

Prezentacja treści

Początkowe rozdziały 1-4 są krótkie, pełnią rolę wprowadzającą – mamy więc zagajenie na temat emulacji, wybór Raspberry, pierwsze uruchomienie Amibiana i zakup właściwej wersji 3.1.4. Piąty rozdział to instalacja AmigaOS 3.1.4. Od tego miejsca biegnie ciąg opisanych zdarzeń, prowadzących od konfiguracji Amiberry, poprzez całą instalację AmigaOS, po dopieszczanie go. Mamy więc opisane niezbędniki (archiwizery, Picasso’96, MUI, AHI), ustawienia AmigaOS, DOpus, MUI, ClassAct. Rozdziały 9 i 10 to Commodity i Narzędzia – kończą one część opisującą dopieszczanie systemu od strony konfiguracyjnej i użytkowej. Kolejne treści to Multimedia – brzmi obiecująco, ale jakie mogą być to multimedia na systemie klasy 3.1? Mamy więc przeglądarkę grafiki, odtwarzacz filmów i muzyki, odtwarzacze animacji, a nawet skrajności jak przeglądarka PDF i robienie zrzutu ekranu SGrabem. Rozdział 12 to rozszerzanie możliwości systemu. W tym miejscu daruję sobie dokładne podawanie programów, bo jest tego dużo (wiele już pominąłem), przeplatają się nazwy narzędzi  i bibliotek.

Rozdział 13 to Internet, 14 to Gry. Dział gier to oczywiście nie opisy gier, tylko poradzenia sobie z ich odpalaniem (czyli WHDLoad, ScummVM, ale pokazano Descent FreeSpace). Rozdział 15 to Bonus – przedstawiono lokalizację systemu czy jak skonfigurować Amibiana żeby startował jako AmigaOS.

Podręcznik kończy Spis treści (niecałe 3 strony) oraz spis programów i użytych bibliotek (również niecałe 3 strony).

Ocena podręcznika

Czas pochylić się nad oceną książki – jak jest zrobiona i jaką ma wartość merytoryczną.

Od strony wizualnej

Prezentuje się przyjemnie, choć część zrzutów z pewnością mogłaby być lepiej zwymiarowana:

Podstawowy problem w takich książkach to zmieszczenie na ilustracji pewnych zależności, na przykład kilka otwartych okien ze strzałkami, a to wychodzi rożnie. Pokazywanie kilku rzeczy naraz na jednym zrzucie rzadko wychodzi dobrze. Jest to mimo wszystko zrobione lepiej niż w “AmigaOS 4 na co dzień”, być może z powodu mniejszej rozdzielczości ekranu. Zresztą podręcznik nie był tworzony z myślą o druku, niemniej nie ma ewidentnych przypałów i w większości sytuacji nie trzeba powiększać zrzutów na ekranie monitora.

W oczy rzuca się inny layout – jest przyjemny i wyrazisty. I te rozdzielenia treści przez “dwie kropeczki” 😉

Serio wrażenie całości layoutu, choć prostego, jest bardzo współczesne (np. spis treści ma 3 odcienie szarości, a zestawienie fontów w książce jest kontrastowe). Wspominam tyle o wyglądzie podręcznika, bo to taki “dyżurny” temat za każdym razem jak coś wyjdzie, a w “preview” nie jest pokazane jak książka wygląda. No więc wygląda właśnie tak.

Od strony merytorycznej

Podręcznik robi dobre wrażenie. Jako osoba nie znająca tematu (nie mam Raspberry, ani Amibiana, ani AmigaOS 3.1.4) ani przez moment nie poczułem się zagubiony. Pomijając Amiberry (strona 28), które wyskoczyło “nie wiadomo skąd”, czułem się “prowadzony za rączkę”. W książce może brakować niektórym bezpośrednich opisów powiązanych ze sprzętową Amigą, ale też podręcznik jest o emulacji… Z drugiej strony, mimo opierania się o Amibiana, zdarzają się odniesienia do FS-UAE i WinUAE. Nieco dziwne jest umieszczenie opisu lokalizacji na końcu opracowania, ale może to wynikać z przewidywania wersji angielskiej publikacji. Na pewno pomocny jest spis programów i bibliotek. Będzie to linkowane, a więc wygodne, bo można skoczyć do opisu zagadnienia bez wertowania stron.

Podsumowanie

AmigaOS 3.1.4 (i przyszłe wersje 3.x) to nie moje klimaty, ale dzięki temu mogłem ocenić to jako laik – potencjalny przyszły nabywca “malinowej Amigi”. Konfrontacja z przygotowanym materiałem wypadła pozytywne, można wręcz powiedzieć że dostałem do ręki kompletne rozwiązanie. Soczysty manual, bez lania wody. Jakby mi przyszło to wszystko szukać po internecie… no raczej za 5 dych godzin życia sobie nie dokupię.

Moim zdaniem warto.

 


Ważne linki

Blog autora książki (odnośnik prowadzi do wpisu na jej temat):
http://www.amigapodcast.com/2020/07/amigaos-314-emulacja-ksiazka.html

AmigaOS 3.1.4 do kupienia na stronie Hyperionu:
https://www.hyperion-entertainment.com/index.php/where-to-buy/direct-downloads/188-amigaos-314

 


Dodane 30 sierpnia 2020

Jest wersja finalna po korekcie. Każdy nabywca otrzymuje:

wersja PDF – 85,2 MB

wersja EPUB – 68,5 MB

wersja Kindle – 16,2 MB

CD ISO – 253 MB

A tak wygląda książka na czytnikach iPad i Kindle: